Kolejną pasją 40-letniego Daniela jest bieganie. Jak to w tym sporcie bywa, apetyt rośnie z każdym kolejnym biegiem a zawodnicy stawiają sobie coraz to większe wyzwania.

W październiku Daniel wziął udział w morderczym biegu, czyli w V Ultramaratonie Bieszczadzkim (dystans 52 kilometry), który odbył się w Cisnej. Był to jego debiut w tej formule zawodów.

- Pierwsze 12 km biegliśmy po asfalcie, później już tylko po wąskich górskich szlakach - relacjonuje Daniel. I dodaje: - Przez pierwsze trzy godziny padał deszcz. Dlatego bieg był technicznie trudny, ponieważ na trasie było dużo błota.

Naszemu koledze nie przeszkodziło to w zajęciu bardzo dobrego 149 miejsca (startowało 540, ukończyło 503 zawodników). Czas 6 godzin 56 minut i 44 sekund jest godny wielkiego uznania!